RSS
 

Toczy się. Bardzo powoli. Zbyt wolno.

10 lut


Wytrwałym śmiertelnikom
bogowie spieszą ze skwapliwą pomocą. 

 

Chwilowo nie pozostaje mi nic innego, jak tylko w to wierzyć. Zdaję się na Zaratustrę – najwyraźniej wiedział, o czym mówił. Jestem cierpliwa. Naprawdę. Nie poddaję się, bo wiem, że pewne rzeczy wymagają czasu. Nie od razu Sztokholm zbudowano, prawda? Wplątałam się w tą całą dorosłość, to teraz sobie muszę jakoś poradzić, a nie twierdzić, że to bez sensu. Patrzę na moje walizki i wmawiam sobię, że nie będę ich zawracać przez Bałtyk. Jeszcze nie teraz. Nie otworzyłam jeszcze konserw i nie zdążyłam zjeść babcinych pierogów. Schabowe też nadal leżą w jonasowej lodówce. Jeszcze nie czas…

_____________

13/02 Update:
Dostałam pracę! Dziś miałam rozmowę, jutro zaczynam! Dzięki, Zaratustro! :)

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS