RSS
 

thisisnothappening.

25 kwi

 

Naprawdę nie wiem jak to się dzieje, że ja na zakrętach życia zawsze ląduję w rowie. Od maleńkości. Coś w tym jednak musi być, bo przecież żaden normalny, nieobłożony klątwą, zrodzony ze zdrowej matki i zdrowego ojca człowiek nie tułał się jeszcze po tylu doktórach, specjalistach i innych znachorach ile ja. Nie poznał się jeszcze na tej machinie jaką jest polska służba zdrowia. Polska służba zdrowia to tylko górnolotna nazwa polskiej służby znieczulicy społecznej, kolejnej po ZUSie i skarbówce instytucji doprowadzającej człowieka do białej goraczki. Nigdy nie dopuść do tego, by Twoje dziecko zachorowało. Jeśli się tak stanie, nie pozwól, by leczono je w naszym kraju, winno być wyryte na każdym oddziale noworodkowym w Polsce.

Zatem znów jestem uziemiona, tym razem z powodu kolana, bo przecież kolana jeszcze nie było. Odwiedziłam już specjalistę ortopedycznego, ale coś mi mówi, że na nim swojego leczenia raczej nie zakończę. Bo on nie jest peeewien, tu nie ma czasu, proszę przyjść jutro, a najlepiej to prywatnie – wtedy pomyślimy. Why, why me?

Zacznę teraz na okrągło wpieprzać żelatynę. Może być nawet tak o, prosto z opakowania, w postaci suchej, bezsmakowej. Albo galaretkę. Od dziś (obok mentosów) znajdziecie u mnie w torebce paczkę owocowej Gellwe…

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~P.

    3 maja 2013 o 09:57

    nie becz, będzie dobrze!

     
  2. ~K.

    30 kwietnia 2013 o 09:05

    Asiu, pocieszę Cię :-) Tysiące ludzi ma w swoim życiu lekarzy codziennie.
    od zawsze. i na zawsze.
    więc może nie jest tak źle.

     
  3. ~lucciola

    30 kwietnia 2013 o 08:55

    tak zastanawiające, że jak się przyjdzie prywatnie to od razu lepiej im się myśli…

     
 

  • RSS