RSS
 

Mokre żarty ; )

01 kwi

…i po Świętach.

 

Muszę przyznać, że tegoroczna Wielkanoc należy do najbardziej pozytywnych przeżyć ostatnich tygodni. Bardzo mi było radośnie za sprawą kilku osób. Może przyszedł do nich Jezus i przemówił im do rozumu? Może zmartwychwstał specjalnie po to, żeby coś do nich dotarło? Albo do mnie? Jakby nie było to święta zawsze są jakieś takie magiczne ;). Stresu było wczoraj co niemiara w związku z zaproszeniem do nas Seby i Eweliny. Rodzice przygotowywali się do popołudniowego spotkania przy stole co najmniej tak, jakby S. miał mi się oświadczać. Albo brat Ewelinie. Na szczęście żaden się na to nie porwał. Planowane dwugodzinne siedzenie przy stole przedłużyło się do czterech, więc chyba dobrześmy się bawili? :) Ja na pewno, przecież z tego całego napięcia machnęłam kilka kieliszków więcej i świat stał się taki piękny ;D

Dziś natomiast świętowałyśmy z mamą u babci. Miałyśmy nadzieję, że unikniemy tłumów, ale gdzie tam. Byli WSZYSCY, łącznie z psem! Dostałam kilka razy śmigustówką po głowie, dobrze chociaż, że jamnik się na mnie nie zesikał. Ogólnie miło. Tylko pies jakiś nadpobudliwy, ale to chyba normalne jak się ma 3 miesiące. Najlepszym momentem rodzinnego spotkania było zdanie babci: „Ale Asia przecież wcale nie jest chuda! Nie jesteś szczupła, dziecko!” Hmm…nie wyglądało mi to na prima-aprilisowy żart, ale jeśli nim był, to był bardzo okrutny. W każdym razie podziękowałam babci za komplement, a jak wróciłam do domu, to wpieprzyłam połowę blaszki sernika. Tak na przekór. 

I muszę MUSZĘ się pochwalić, że udało mi się dziś obudzić S. wylewając na niego kubełek z zimną wodą. Ciul z tym, że 3 godziny pościel suszyłam, warto żyć dla takich chwil, bo nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę go tak podskakującego i oszołomionego :D Jestem paskudna xD

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS