RSS
 

Tyyyle jeszcze nie wiemy.

28 mar

Prawdziwa wiedza
to znajomość przyczyn.


Po kilku nieprzespanych z powodu kaszlu nocach wybrałam się wreszcie do lekarza. Poinformowano mnie, że mam zapalenie tchawicy. Żyję ze świadomością, że zjada mnie od środka choroba o poważnej nazwie, ale poza tym wszystko wygląda tak samo. Nawet bym się nie zorientowała, że coś mi jest. To zapalenie to taki cichy zabójca widocznie. Ale jak się okazało – nie jestem oryginalna, bo teraz podobno wszyscy mają coś z tchawicą. Dziadek oczywiście zaproponował kit, bo samym orzechem mógłby mnie nie wyleczyć.

A takie oto smaczki wyłuskałam spośród długich wywodów staruszek w poczekalni:
- dzisiaj to wszystko jest takie postępowe i do przodu…
- a w Ameryce w podstawówce dzieci uprawiały seks! w podstawówce!
- nieee!
- no tak tak. a to przecież nie trzeba daleko szukać. słyszałam, że w Polsce też się kiedyś coś takiego zdarzyło!
- nieee!
- ano, takie to postępowe…
(…)
- a te dzieci to dzisiaj niczego nie wiedzą. gęś byś im dała, a one by się z nią zaczęły bawić!
- no, a gęś to przecież trzeba poderżnąc i czekać aż krew spłynie.
- e co tam, powiedziałabyś dzieciom takie coś, to by się wystraszyły jeszcze.
- a bo one nic nie wiedzą. o życiu

Pewna dziewczyna kopnęła dziś na moich oczach gołębia. Szła z chłopakiem, a gdy ptak pojawił się na jej drodze – potraktowała go z półobrotu. Gołąb wydał z siebie „phhuuum”, a później miał kłopoty ze złapaniem oddechu, nie wspominając już o podniesieniu się z chodnika. Zdarzenie uświadomiło mi jak ja sama wyglądam, gdy skradam się za gołębiem, by później wystraszyć go na śmierć. Wystraszyć klaskając, albo tupiąc mu za ogonem, ale nie, do cholery, skopać! Czy nastolatki naprawdę są takie puste? Chyba coś we mnie pękło…

___________
dwa. [*]

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. lucciola

    29 marca 2012 o 14:54

    nie lubię gołębi, nie znoszę wręcz! ale jakoś przykro mi się zrobiło jak przeczytałam o tym kopniaku :(

     
 

  • RSS