RSS
 

Archiwum - Listopad, 2010

Nędza.

30 lis

Czasami myślę, że chciałabym się urodzić nie tam i nie wtedy.
Robić w życiu kompletnie coś innego, z zupełnie innymi ludźmi.

No ale że urodziłam się tam i wtedy,
robię w życiu to, co robię, w tym, a nie innym towarzystwie, to pozostaje mi się użalać nad złośliwością losu.

Dlaczego żaden szpital w Krakowie nie ma już puli punktów z NFZ na badania?
- Jest przecież koniec roku, proszę czekać i u m ó w i ć się w styczniu.

Dlaczego co roku ktoś się od nas z Balickiej wyprowadza bez bliżej określonej przyczyny?
- Bo to tak naprawdę w nas, mnie i Ani, leży problem. To z nami nikt nie może wytrzymać.

Dlaczego tramwaje z Balickiej nie jeżdżą?
- Bo nikt nie doniósł im prądu w reklamówce ani nie chuchał na szyny, by odtajały.

Dlaczego Asia błądzi na Bosackiej?
- Bo łzy spływające z oczu nie pozwalają jej dostrzec właściwego wejścia do Galerii.

I do tego wszystkiego nawet filmy pornograficzne z udziałem lesbijek nie chcą się zbuforować i grać jak Pan Bóg przykazał, a przecież zaznaczyłam, że jestem pełnoletnia i nawet sie zalogowałam!
- Nie mam pojęcia.

;>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Eller hur?

28 lis

Ania wozi tyłek po Pradze. Ehhh. :P

Zaczęło się tak, że wcale mi się nie chciało tam iść.
Ani na rynek, ani na Bristol.
U mnie niechcica wzięła górę, ale reszta była tak napalona na obydwie imprezy, że stwierdziłam, że ja nie powinnam się wychylać z moim nie-napaleniem i nie zostawać w mieszkaniu ze szklaneczką wiśniówki.
Poszliśmy.
Małżeństwo M&M w ciągu ostatniego (pierwszego) roku przybrało na sile i powiększyło się o trzy osoby, z którymi oczywiście pojwili się pod Mariackim. My z Sebą przyszliśmy skromnie, bo tylko we dwójkę. To o jakieś pięć osób za mało.
Przyjemnie było mimo tak skromnego towarzystwa ;-D

Po rodzinnym spotkaniu udaliśmy się na Bristol na długo oczekiwaną zabawę andżejkową.
W tramwaju nastroje były jakie były :>.  Miał być też kanarczyk i Seba nawet bilet skasował… w momencie, gdy tamten wysiadł, no ale wieeeecie co mówią mamy. Że lepiej poświęcić te złoty dwadzieścia pięć niż potem pluć sobie w brodę :P. 
22:15.
Wcale nie dotarliśmy na śniadanie, tylko późną kolację.
AWF był już ululany, ale wszyscy stali – nie ma to tamto!
Jestem sumienna. Podobno. ;p
‚Eller hur’ stało się oficjalnym hasłem imprezy.
No i generalnie obieranie jabłka w wykonaniu Seby pozostanie nam długo w pamięci. Wszystkim :D
„Kochanie, bo w tej zabawie chodziło o to, żebyś miał najdłuższą. Ale nic się nie stało, nie przejmuj się!” :DDD
Miiiło mi straaasznie było następnego dnia. :)

Nieprawdaż? ;p

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

24. listopada

24 lis

…spadł śnieg!

Ej, a pamiętacie jak zawsze tego dnia mówiliśmy „za miesiąc Wigilia!” ? :)))

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Obiecujeeesz? ;-)

21 lis


Notka powinna się właściwie pojawić dzień po użalaniu się nad moją bezdomnością. Już kilka godzin po niej spędziłam jeden z lepszych wieczorów
tego roku :-).

Zaczęło się zwyczajnie. Czyli od kręgli :D
Nasz przyjaciel, Gruby, zapoznał nas ze swą nową wybranką serca. Sebie się bardzo spodobała, ale nie chciał mi się do tego głośno przyznać. Na szczęście w kręgle nie szło jej już tak dobrze, jak i pozostałej dwójce z resztą, więc całkowicie się nie pogrążyłam :D. No i wygrałam do tego z wynikiem tysiąca punktów i przewagą ośmiuset nad tamtymi.^^
W kręgielni nie znają czegoś takiego jak wiśniówka z sokiem. Ja już nie wymagam bananowego, ale żeby chociaż w ogóle!
Pani barmanka zgrabnie tłumaczyła się, że lokal jest całkiem nowy i jeszcze nie ustalili karty drinków. W nagrodę zrobiła mi wiśniówkę z sokiem grejfrutowym – według mojego przepisu. Cenę musiała wymyślać na poczekaniu, no bo przecież dopiero co dowiedziała się, że takie coś istnieje ;-).

Po kręglach poszliśmy na rynek. Zimno było w chu, ale przy tym, jak jest teraz, to mieliśmy wręcz strefę równikową pod SilverClub. Staliśmy i zastanawialismy się, czy wejść. Tzn czy już wejść. Bo przecież można się nagrzmocić gdzieś w plenerze za milion złotych mniej i dopiero potem iść na parkiet. Nie?
Tak!
Kupiliśmy wiśniówkę. I kieliszki^^. I sok. Konsumpcja odbyła się na Polnej u Chodaka. Teraz pamiętam przede wszystkim to, że mieliśmy skończyć pić o 24;00 i jechać na dyskotekę. Jechać. Burżuazja zamówiła taxówkę^^. I że wysłaliśmy chłopców po następną wiśniówkę. Ok północy byliśmy świadkami cudu na Polnej – zupełnie jak woda w wino, tak wiśniówka w malinówkę się przemieniła.
Schodzimy. Pan taxówkarz dzwonił, że już musimy. Dzwonił trzeci raz:D. Chodak zrobił mi kanapkę.

„O nie, pani z tą kanapką na pewno tu nie wsiądzie”
„Ale proszę pana! Ja jestem jak Monika z Przyjaciół! Nigdy bym nie nabrudziła,
a w razie czego po sobie posprzątam!”

„Aaaani jednego okruszka. Ani jednego!”
„Nie wierzę pani”
„Zaprawdę!”

:-)

W Silver już nie to samo, co w Etce. Dobre czasy minęły. Albo ja się zestarzałam;p. W każdym razie na parkiecie sama dzieciarnia. Pohulaliśmy trzy godzinki i zebraliśmy się do domu. Taxówką i do tego z tym samym panem, co wcześniej. :P

Nie będę wskazywać palcem kto czuł się zmasakrowany i następnego dnia nie pojechał na zajęcia. To nie byłam ja. Tylko Seba.

Dziękuję :P

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jestem bezdomna

12 lis


i do tego nie cieszą mnie już długie weekendy.
Naprawdę.
Naprawdę jestem i naprawdę nie cieszą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ależ te dzieci rosną!

07 lis

- i zostają dużymi szczochami. ;p


Oooj tak mi dooobrze dziś!
A przecież wcale się nie wyspałam!

Uwielbiam koty. Uwielbiam! ;-)
Ciepło z człowieka ucieka przez głowę.
Oglądamy węże, które jedzą krowy. I wypluwają hipopotamy.
Plotek nigdy za wiele.
Mężczyźni naprawdę mogą kochać mężczyzn. Nie tylko w filmie.
Dzień po wizycie w kinie dowiaduję się, że poszłam na nie ten film, który chciałam.
Śledzi mnie mama Karola. Boję się, że chce mnie zamknąć na balkonie.
To, co dla mnie jest normalne, dla innych może być krzywdzące. Albo śmieszne.
I na odwrót.
Po pierwszym listopada nie rozmyślamy już o tym, że za milion lat zabraknie na ziemi miejsca na groby.
Kupiłam sobie zajebiście ciepłe i wygodne dresy.
Tęsknię za Anną.
Korzystam z jej mebli. ;-)
Nie obrażamy się.
Mam do przeczytania mnóstwo książek, a bawię się w komputer.
Od miesiąca nie byłam w kościele…
Boli mnie brzuch.

_______________________________
Urge Overkill - Girl, you’ll be a woman soon  <3

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„u nas sprzedawane są całe wałki”

04 lis

…dobrze, że chociaż sami ich nie kręcicie :D

Kurwa, nie znam się na kwiatkach. Wychodzi to przy każdej możliwej okazji,
a ostatnio na cmantarzu :o. Albo dziś, podczas robienia referatu o szwedzkich partiach politycznych. No dacie wiarę? To takie męskie.. ;/.

Mam tyyyle do zrobienia. Ale oczywiście robię wszystko inne^^.
Gdyby była tu Ania, to razem robiłybyśmy Nic.
Ale Ania, proszę państwa, leci sobie jutro do Hiszpanii na tydzień i zostawia mnie tu z tym wszystkim. A raczej z Niczym :P.
Ehhh… wozi szlachta tyłek po świecie.
Ale ale.
Są tego dobre strony :).
Mój pokój – moja twierdza.
Chwilę po wyjściu Ani pojawił się na jej łóżku mój burdel^^.
Poza tym mogę przyjmować gości (jak już uprzątnę burdel, of kors), miejsca ci u mnie dostatek.
I mogę chodzić nago po pokoju, aczkolwiek obecność Ani nigdy mi w tym nie przeszkadzała. ;-)
I oglądać filmy w wygodnym łożu mogę :)
Ej, Smoku, wpadasz? ;-)


Przy tej okazji chciałabym Ci powiedzieć, Anna, że nie opowiedziałam Ci tyyyyyylu rzeczy, bo ciągle byłaś nieosiągalna. I rano jak wstałaś, to nie było okazji do opowiadania Ci tego wszystkiego, bo znajdowałaś się gdzieś pomiędzy prostownicą, a walizką.
Ale nadrobimy to wszystko po Twoim powrocie.
Opiekuj się moją walizką!
Stosuj się do wszystkich instrukcji, jakie Ci dostarczyłam na temat eksploatacji mojego drugiego dziecka :D
No i baw się dobrze, to chyba najważniejsze! (ale uważaj na tą walizkę, ok? ;) )

Aha, zapomniałam powiedzieć, że przez ostatni tydzień byłam chora. Bardzo.
Czuję się już lepiej, dziękuję.

denerwuje mnie coś.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS