RSS
 

„Możesz na mnie liczyć, Bodziu!”

29 wrz


A: Bodziu, czy to już tuuu?
X: Tutaj, tutaj! Nosal, zapraszamy!
B: Zabiję cię…
A :D. Widzisz Bodziu, nie ma się czego bać!
X: A jest, jest się czego bać właśnie! Życie ma się tylko jedno i jest zbyt krótkie.
A: No tak…
X: Państwo pierwszy raz na Nosalu?
A: Ja tak, Bodziu nie. ^^

Weekend w Zakopcu bardzo pozytywny ;).
Kwatera główna przy Tatary ileśtam spełniała oczekiwania nawet najbardziej wymagających. Ja oczywiście zadowoliłabym się skrawkiem byle pryczy, ale nie NIE! przecież w pokoju trzeba było mieć w s z y s t k o.
Chodzenie po górach jest fajne. Jeśli tylko nie musi się chodzić :D. Na Nosal zostałam praktycznie wciągnięta, ale warto było choćby dla tych kilku minut na szczycie ;D. Kolejki na kolejkę na Kasprowy są długie i złe. Są przy tym niezorganizowane, a ludzie nie pilnują swojego miejsca. Wszechobecne chamstwo. Dobrze, że nie czekaliśmy tam do końca, oszczędziło mi to nerwów.
Deszcz na wycieczkach jest zły i krzyżuje plany. Pestki w wiśniach są złe, gdy się ich tam nie spodziewa. Nie mam zaufania do gofrów z tylko-jednym-rodzajem-owoców, więc gdy następnym razem poproszę o gofra z owocami, a pani gofrownica zapyta mnie „z jakimi?”, to ucieknę stamtąd gdzie pieprz rośnie, mocno trzaskając drzwiami. Apropos drzwi: po pierwsze drzwi są otwarte, po drugie za głośno tu, macie dziś dj-a? Policja w tym kraju zdecydowanie zajmuje się tym, co niepotrzebne.
Zakopane odkopało tuzin wspomnień sprzed dwóch lat. „Kiedyś tam jeszcze pójdziemy” ;)

- Pani jest właścicielką?
- Nie.
- 200 złotych mandatu.

Tymczasem na Balickiej… wzięłyśmy sprawy malowania pokoju w swoje ręce i pierdzielnęłyśmy sobie na ściany drzewko oliwne. Wczoraj o 21:00 wydawały się w miarę ładne, ale stwierdziliśmy to po kilkugodzinnym, wyczerpującym machaniu ręką do tego przy sztucznym świetle, dlatego zobaczymy co z tego wyjdzie jak zaświeci słońce. O ile słońce dla tego pokoju jeszcze w ogóle będzie chciało świecić :D. Generalnie miałam bardzo sumiennych pracowników. Najbardziej mnie zachwycali gdy pracowali i nie narzekali na szefową :P. Dzięki, ekipo :-)

A(nia): Jaką mamy zniżkę na pizzę?
S: 50%
A: Czyli ile?
A(sia): Połowę, Aniu!

:D

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS