RSS
 

Archiwum - Maj, 2010

„Nie uciągniemy tego.” :D

24 maj


Piątkowe popołudnia są fajne.
Człowiek dostaje ikeowe torciki po cenie hurtowej :P, jedzie do domu samochodem, a później przypomina sobie stare dobre czasy w starym dobrym towarzystwie. :)
Ale niestety istnieją też niefajne piątkowe popołudnia.
To te, w których człowiek ratuje swoje rodzeństwo przed tragedią, kłóci się z rodzicami, dowiaduje się zaskakujących (negatywnie) rzeczy, po których nie może dojść do siebie, a do tego wszystkiego zapomina kluczy od domu :/.

Wesela też są fajne.
Na niefajnych jeszcze nie byłam. :P
Nawet to wesele, na którym zobaczyłam jakąś rudą kobietę w mojej pięknej sukience, też było fajne. A zdarzyło się to minionego weekendu w Bukownie Starym, czyli gdzieś pomiędzy Niemcem, a śpiewnikiem :D.
Moc wrażeń. Noc wrażeń. A nawet dwie noce.
Ogólnie to rodzina z Braciejówki ma tendencję do rozkręcania imprezy w poprawiny, polewania wódki pod każdym możliwym pretekstem, tracenia głosu przy biesiadnych pieśniach – zawstydzając tym samym kapelę, picia bruderszafta po dwudziestu latach znajomości i… wiele jeszcze innych tendencji, których nie będę tu wyciągać – może sami kiedyś zobaczycie :D
A Michał nadal ma tendencję do NIE-jedzenia. Bo po co? Przecież na weselu się nie je, bo to przeszkadza w tańcu. Ja jadłam. JADŁAM. I nie powiem, że kolka nie przeszkadzała mi w tańcu ;D.
Żonaci kamerzyści filmujący notorycznie jedną i tę samą osobę nie są fajni. Wyobrażam sobie minę Młodych, gdy zobaczą mnie na 75% ich weselnego i poprawinowego filmu :o.
I panowie krzyczący na mnie ze sceny, podczas gdy tłumaczę Niemcowi o co chodzi w zabawie – też nie jest fajne :P
Nie wiem czy wiecie, ale w Parę Młodą nie sypie się ryżem. Tylko banknotami. Najlepiej w euro. :D
Aha, małpy nie chodzą po ulicach. A ludzie czekający na busa wcale nie chcą się załapać na darmową podwózkę samochodem :P.


Powroty do rzeczywistości po imprezach nie są fajne, ale zawsze trzeba próbować :D

Chaotycznie mi.
W i d a ć :P

_____________________________________________________
- „Czy ta piosenka jest nagrana na płycie 13 razy?” :o
- :DDD

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Parasole, parasole…

19 maj

…kurwa.

Wszystko mnie męczy, na nic nie mam siły, pogoda odbiera mi chęci do życia.
A przecież muszę tyyyle zrobić.

Ej, mam nowe marzenie! :-)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ciocia Ewa…

15 maj

…prawdę Ci powie.
Choćby najgorszą, ale zawsze w taki sposób*, że człowiek się nie załamie.
I ma nadzieję.
I uśmiechnie się nawet jeszcze. :-)

______________________________________
*nie mam tu na myśli wyzywania ludzi od chujów, porównywania ich do odgrzewanych kotletów, ani pytania, czy na tej ziemi naprawdę nie ma innych wartościowych ludzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Juwe…juwe…!

11 maj

„UJ na kolana, UJ na kolana,
wyyruchaaamy wam dziekana!”

J u w e n a l i a . Wiadomo.
Tegoroczne może nie były tak zajebiste, jak poprzednie, ale nie mniej intensywne pod względem przebywania poza domem :P.
Od czwartku każdego ranka budziłam się z nadzieją „a może dziś nie będzie padać?”.
Yhy, guzik.
„Ale przecież do mojej małej torebuni nie zmieści się parasolka!”

Czwartek. 
Wisła z Sebą :)  
Później Łubu Dubu w mieszanym składzie. I inne, w których zobaczyłyśmy, że nie ma dla nas miejsca ;p. I Madzia z bandą miała przyjść, ale gdy napisała, że do ich drzwi zapukała shisha, to wiedziałyśmy, że przepadli. :P
Powrót nocnym nie był dobry.

Piątek.
Eeee… pochód jakiś?
Przecież pada. Ja śpię!
Błonia. Błonia Błonia Błonia.
Dżem był zajebisty. Na pewno był. Gdybym tylko się na niego nie spóźniła. Gdybym dotarła choć na jedną piosenkę. Gdyby oni grali trochę dłużej..? Tak, to ostatnie byłoby ok :D
Administracja, Ania, Karola, Kasia, Seba i Chodak.
„Podnieś rękę do góry, co bym cię mogła zobaczyć”
„Karoliiinaaa, to nie był ON” :DD
Aha i… Apollo 440. Co to ku* jest, się pytam? Przecież jakby zaprosili The Sounds, to przynajmniej szwedzka by się pobawiła ;D
Powrót nocnym nie był dobry.

Sobota.
Sebota znaczy się. Bożeszci, wiesz już, gdzie jest właściwie miejsce koszuli? :P :))
Pozytywka z Karolą. :)
Dużo ludzi, fajna muza, dobre drinki, mili kuzyni :D, wieśniaki z Huci ;p
I oczywiście ktoś musiał się na zakończenie do nas przyplątać, zabrać mi parasol i żądać zaprowadzenia do bankomatu. Nie mówiąc juz o zrzutce na I-Cara. Ale ok, wybaczamy, przecież nie był łysy i pochodził z Lublina. I zaciągał :D
Powrót nocnym nie był dobry.
Świtało ;D

Niedziela.
Niepoprawne spanie do południa.
Na nic nie było już siły, a tu jeszcze wieczorem koncert!
Miazga. ;p
Po 21:00 pod Żaczkiem zaczął grać zespół Nell. I niech ręka boska broni, żeby to coś jeszcze kiedykolwiek wyszło na scenę, gdy będę w pobliżu.
H E Y ! To dopiero jest granie:) A nie jakiśtam zespół, o ktorym słyszeli tylko organizatorzy ;D
I moje gardło nie było już za fajne.
I koncert skończył się o 24:25, więc powrót nocnym nie był dobry. :P

Obecnie.
Jest mi zajebiście źle z gardłem.
Ale to wszystko stało się przez  d e s z c z !

Dziękuję mojej Towarzyszce Juwenaliowej, Pannie Pachołek ;*
Do następnych! :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

.I promised you the world again.

04 maj

You haven’t changed.
Stand in the light,
I need to see you,
uncover my eyes.

The tears coming down,
making lines on your face.
One for each year, now
that you’ve been away.

Ok. Po maturze z polskiego.
Wystresowałam się porównywalnie jak na mojej i tej zeszłorocznej.
Idź pan z takim interesem.
Chcę po prostu, żeby wszyscy zdali!

Kupiłam sobie dziś bilet na Hey :) . Za pięć złociszy. A w grudniu grali za czterdzieści dwa. Dobrze, że poczekałam, chociaż na pewno nie będzie to TO samo. A na Strachy nikt nie chce ze mną iść. Dobra, będziecie jeszcze kiedyś czegoś chcieć :P.

I zauważyłam, że…
krytykują mnie ci, którzy grzeszą najwięcej. ;>
Nie róbcie tego.
Nie interesują mnie wasze zakichane opinie.
Serce jedno, rozum drugie.
I nieprawda, że oba w złą stronę, Marcin. Wiesz? :P

brzuchmnieboli.dobranoc.

And if you wait for me,
I’ll be the light in the dark if you lose your way.
And if you wait for me,
I’ll be your voice when you don’t know what to say.
I’ll be your shelter,
I’ll be your fate.
I’ll be forever,
wait for me.

I’ll be the last train,
I’ll be the last train home.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

i wtedy przyszedł maj.

02 maj

Choć to szaleństwo,
jest w nim przecie metoda.

Nie ogarniam tego. Moja mama też.
Mam się zastanowić.
Mam pomyśleć p r z e d działaniem.
Nie podejmować pochopnych decyzji.

Dziś trochę nie wyszło.
No ale byłam przecież w sennym szoku, nie? :D

Chcę juwenalia. Chcę tak zajebiste juwenalia, jak w zeszłym roku :D

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS